trzeciadziesiatka blog

Twój nowy blog

Wpisy, których autorem jest admin

Przeprowadzka

Brak komentarzy

Nie podoba mi się to co dzieje się z serwisem blog.pl
Nie chcę „ulepszać” tego co mam,i nie chcę być 5tą wodą po kisielu, dlatego przeprowadzam się.

Nowy adres tego bloga


http://trzeciadziesiatka.blogspot.com/

Serdecznie zapraszam

Będzie tam kilka zmian, główna taka, ze zamierzam połączyc blogi (mój i dzieciowe). Spokojnie oszczędzę sobie ( i Wam) sprawozdań z pierwszej kaszki i ilości zużytych pieluch w ciągu doby, ale pierwszego kroku i pierwszego słowa nie odpuszczę ;-)

Poza tym starsze potwory też mają swoje zdanie i teksty. Blog zamierzam, w każdym razie, utrzymać w tej samej konwencji ;-)

Póki co, zaczynam tam pisać, ale nowe miejsce wymaga jeszcze malego remontu ;-)

Mam nadzieję, że zostaniecie ze mna :-)

Ciagle niepewny? :-D

1 komentarz

Kapie Młodą. Malż stoi i asystuje:
- jak patrze na Małą i przypomnę sobie starsze dzieciaki, jak byli w jej wieku, to jakbysmy cala trójke przez kalkę robili. Tacy do siebie podobni.- zaczął
- Nie zgodze sie z toba. Ewa to piersze nasze dziecko, gdzie widzę podobieństwo do siebie
- to fakt – zgodził sie – niestety.
- jak to niestety???
- no niestety, bo dla faceta jednak lepiej kiedy dzieciak chociaz troche jest do niego podobny.

 

Włosy

4 komentarzy

Jeśli nadal bedą mi wychodzic w takich ilościach, jak przez ostatni miesiac, to będę zmuszona napisac list do Mikołaja z prośbą o perukę.
Zaczyna mnie to dołować… I to mocno.

 

Oświadczyny ;-)

7 komentarzy

Oświadczyłam niedawno mezowi ze lece do Paryza. Tak jak przypuszczalam, nie mial nic przeciwko.
W prawdzie poczatkowo cos wspominal, ze on i dzieciaki jada ze mna, ale w koncu stanelo na tym ze lece ja z Ewa.
Kilka dni pozniej zastal mnie przed kompem szukajaca polaczen. Z noclegiem problemu nie ma, bo po 1 hotel mam sprawdzony w centrum, po 2 kolezanka wspominala, ze jakbym byla w okolicy moze mnie przenocowac ;-)
dosiadl sie do mnie i pyta:

– na dlugo chcesz leciec?

– 3-4 dni…

– Ewe bedziesz nosila w chuscie caly czas?

– myslalam zeby wziac parasolke

– mhm, a pampersy wezmiesz z Polski czy kupisz na miejscu?

i w tym momenciedotarlo do mnie ze na te 3 dni bede musiala zabrac 2 torby lub 1 wieksza, wozek i dziecie z racji tego ze jeszcze nie mobilne robic bedzie rowniez za tobolek. Dotarlo do mnie ze Notre Dame, moze stanowic wyzwanie dla mnie, ze forsowanie metra rowniez latwe nie bedzie, ze na zelazna dame rowniez nie wjade, choc obiecalam sobie ze nastepnym razem juz napewno… To wszystko do mnie dotarlo i odeszlam od kompa.

Poczekam jeszcze. Moze za rok, moze za poltora… Chociaz teskni mi sie bardzo.

Nie jest łatwo

Brak komentarzy

Wciaz walcze z dodatkowymi kilogramami, bo choc to co nazbieralam w ciazy dawno juz odeszlo w niepamiec, to jednak jeszcze troche chcialabym zrzucic z tyłka ;-)
I zrzucam, ku ogólnej radosci mojej i meza
jednak ten chyba nieco mi zazdrosci, bo co i rusz kupuje slodycze. Ale jakie… Same najlepsze. No jak mam niby zejsc z wagi jak w szafce sa takie smakolyki?

Komplement… ?

1 komentarz

Nowe kosmetyki = nowy makijaż.

Wstyd się przyznać, ale to pierwszy makijaż od ho ho ho, albo i jeszcze ho ho. Pomalowałam się, moja samoocena przez to sięgneła zenitu. Dumna, z poczuciem olśniewającego piękna zeszłam do męża. Załopotałam rzęsami i pytam zalotnie:
 - Kochanie, i jak?

Spojrzał na mnie, chwycił za brodę, delikatnie obrócił moją głowę w prawo a potem w lewo. Oko przymknął i sapnął:
 - Noooo, jakos tak…. nergalowo….

:-/

Ładuję wieczorem gary do zmywary, na uszach mp3 a w słuchawkach artykuł po francusku.
 - Czego słuchasz? – Zainteresował się syn

Akurat kiedy mu mówiłam, do kuchni wszedł małż.

 - Talent nam się marnuje – zaczął – z takimi zdolnościami językowymi to powinnaś działaś coś na rynku europejskim a nie wsadzać talerze do zmywary.
 - To mama ma talent do języków? – zdziwił się syn (ja też przy okazji ;-) )
 - Pewnie synu – ciągnął dalej mąż – angielski zna na tyle dobrze że spokojnie się porozumie, francuskiego się nauczyła w 3 lata, też się dogaduje, kto wie do czego się nam jeszcze nie przyznała…
 - Mamo znasz jeszcze jakiś język?
 - Uczyłam się kiedyś rosyjskiego… coś tam zostało…
 - A jeszcze jakiś?
 - Dziadek uczył mnie kiedyś bułgarskiego…
 - To powiedz coś po bułgarsku, proooszę…
 - Ikpy doktor garabet, wsiaki ciaka swoich red, Enczo, Penczo Atanas i As.

Mąż ślepia wywalił i mówi:
 - Ha! szpanerka, jeden wierszyk, pfffff
na co ja:
 - Babo mrawko gde teka? Biagam szturczo za chrana, a ty…?

Tu mi przerwał
 - Bardzo kurna, śmieszne. Dawaj mi te gary, ja to zrobię a ty do roboty. Od teraz ja bede w domu a ty szukasz lukratywnej roboty…

Młodzi moi (sztuk dwie) wlasnie zasuwaja przez Przelecz Beskidek. Zasuwaja z ojcem swoim w kierunku Stozka.
Od wczoraj zastanawialam sie czy isc z nimi czy nie. Serce rwalo sie w gory jak szalone, a rozum kazal zostac.
Zostalam.
Boje sie ze najmlodsza pociecha moglaby nie docenic piekna jesiennych widokow i juz po godzinie sprawdzalaby swoim glosem mozliwosci echa gorskiego.
Ale na wiosne jej juz nie odpuszcze. Wsadze w chuste i pojdziemy w swiat ;-)

Ewa-mewa

3 komentarzy

Zeby nie bylo ze blog mi sie dzieciowy zrobil, i zeby nie bylo ze nie mam gdzie dac upustu matczynym przechwalkom, to zalozylam bloga ewa-mewa.blog.pl mam nadzieje ze wystarczy mi i czasu, i checi na prowadzenie go w stylu bloga Skrzatowego.

Ulga

6 komentarzy

Kiedy nieoczekiwanie nachodzi cie chec na przymierzenie ciuchow sprzed ciazy.
Kiedy wciagajac pierwsza pare spodni na pupe, masz serce na ramieniu w obawie przed najgorszym.
Kiedy ku wlasnemu zaskoczeniu spokojnie dopinasz sie w pasie, to TO jest dzika radosc.
A kiedy jest ulga?

Ulga przychodzi sekunde pozniej, kiedy uswiadamiasz sobie, ze oto nadszedl ten dzien, od ktorego nie jestes juz ograniczona jedynie do spodni dresowych i dzinsow mezowskich.

jesooooo jaka ulga :-D


  • RSS