Wciaz walcze z dodatkowymi kilogramami, bo choc to co nazbieralam w ciazy dawno juz odeszlo w niepamiec, to jednak jeszcze troche chcialabym zrzucic z tyłka ;-)
I zrzucam, ku ogólnej radosci mojej i meza
jednak ten chyba nieco mi zazdrosci, bo co i rusz kupuje slodycze. Ale jakie… Same najlepsze. No jak mam niby zejsc z wagi jak w szafce sa takie smakolyki?