trzeciadziesiatka blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2010

Mam nadzieję, że powiedzenie „jeśli boli cię głowa to ci dupa rośnie” nie jest prawdziwe.

Z drugiej jednak strony, jeśli to prawda to dziś koło południa moje dupsko powinno eksplodować…

Uwielbiam

2 komentarzy

Uwielbiam te krótkie chwile w ciągu dnia, kiedy z kubkiem ciepłej kawy siadam w fotelu bujanym na tarasie i delektuję się ciszą. Ciszą względną, bo ptaki w parku, ktory graniczy z moim domem, mają jedyna okazję by przekrzyczeć cały świat. Tak, o 7.00 rano świat staje w miejscu. Na chwilę. Przy odrobinie szczęścia nawet na dłuższą chwilę. Siedzę w moim bujaku, zamykam oczy i pozwalam by rześkie powietrze miło się do mnie tuliło. Czasem Kicia wpada na kawę. Bezczelnie ładuje mi się na kolana. Ale ona chyba też to lubi, bo opowiada mi wtedy co ciekawego wydarzylo się w nocy w naszej okolicy. 

A potem wstają dzieci i czar pryska.

Kolejna taka chwila jutro.

Nowa-stara

Brak komentarzy

Nowa fryzura, nowy kolor, nowe image (jak mawiał mój dziadek), tylko stara ja …

I love Paris in the springtime.
I love Paris in the fall.
I love Paris in the winter when it drizzles,
I love Paris in the summer when it sizzles.

I love Paris every moment,
every moment of the year.
I love Paris, why, oh why do I love Paris?
Because my love is near.

Kiedy, będąc w podstawówce, poznalam dokładne tłumaczenie nazwy popularnego dania fast-food’owego „hot-dog”, płakałam ze śmiechu.

Przez te wszystkie lata jednak jakoś przywyklam do tej, bądź co bądź, glupiej nazwy i przestała mnie bawić.

Ale dziś… dziś poznalam jej wersję francuską i nadal nie mogę uwierzyć w jej prawdziwość.

„Un chien chaud” powalił mnie na kolana i rechoczę od 10 minut.

c.d

2 komentarzy

K: Co ty pierdzielisz? Jak nie pamiętał?

Ja: No normalnie. Zapomnial. Poszedł na ryby.

M: W sobotę weź go do jubilera, niech ci coś kupi.

K: tak, koniecznie. Do Apartu go weź. Jest niedrogo i super rzeczy.

M: Glupia, za takie coś? 10 rocznica? Do Kruka go weź. Niech zabuli.

K: W Aparcie w tej samej cenie co w Kruku będziesz miała albo lepsze albo więcej

Ja: Dobra, najpierw go wezmę do Kruka, wybiorę coś w zaporowej cenie, a potem jeszcze wejdziemy porównac do Apartu i wybiorę wiecej w tej samej kwocie.

K, M: Brawo, zuch dziewczynka.

 

Kochane baby :) 

10 lat po ślubie to wciąż za mało by pamiętać o rocznicy…

Czasem

Brak komentarzy

Czasem rodzi się ktoś zbędny. Zbędzny dla swiata. Egzystuje i czuje się jak piate koło u wozu. Na domiar zlego jest tak beznadziejny, że nawet nie potrafi tego przerwać. Nie potrafi rozprawić się nawet ze samym sobą.

Każdy ma jakis sposób na przyswajanie słówek, ja odkryłam swój. Od czasu do czasu puszczam sobie dzieciece piosenki. Teksty są w nich proste, łatwoprzyswajalne a do tego wymowa jest bardzo wyraźna.

Podjechałam po męża, ten zdziwił się po wejściu do auta:

 - Czego ty słuchasz??

 - Uczę sie słówek.

 - Jakich?

 - Uczę się nazw zwierząt (akurat leciała piosenka o zwierzętach :D)

 - To jak jest „ptak”?

 
 - „un oiseau” 

 - A jak jest „przykro mi”?

 
 - „Je suis désolé” 

 - Ży słi dezole ęnłazo kaput.

 

Padłam :D

Minął kolejny rok szkolny w karierze moich dzieci. Wczoraj rozmawialismy z małżem, że nawet spokojnie minął, bo nie licząc rozwalonej doniczki, pękniętej deski klozetowej i kilku bójek to nasze dziecka nie angażowały się w jakieś rozróby.

Dzis Młoda była na wycieczce. Poszłam po nią do szkoły, wchodzę na świetlicę i od progu napadla mnie pani:

 - O, jest pani. Prosze zgłosic się do pani dyrektor

(ja szok)

 - Co sie stało?

 - Agnieszka uruchomila dziś gaśnicę, musieliśmy wszystkie dzieci szybko wyprowadzać ze swietlicy.

 

Pani dyrektor juz nie było, musze podejść do niej jutro, ale po glowie kołaczą mi różne myśli…

„Dlaczego gaśnica byla w miejscu dostępnym dla pierwszaka?”

„Jakim cudem Młoda dala radę odbezpieczyc gaśnicę? Czy wogóle była zabezpieczona”

„Co robiły panie nauczycielki w tym momencie? Z tego co sie dowiedzialam były w piatke na świetlicy”


  • RSS