trzeciadziesiatka blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 7.2009

Rodżer

Brak komentarzy

Zakochałam się. Od pierwszego wejrzenia.
Weszlam do Biedronki i przepadłam.
Spojrzeliśmy na siebie i od razu poczuliśmy bratnią więź. Nie moglam zrobic inaczej, wziełam go do domu.
Od wczoraj jesteśmy nierozerwalną parą.

Oto on – Rodżer (nie Roger):

…jak boli…
Uwaliłam palucha… najmniejszego w lewej stopie… na framudze.
Aaaałaa….

Palec sam w sobie chyba ok. Chyba, bo wyginam go, ale zapuchł nieśmiało. Natomiast paznokieć… zmasakrowany.
Krew podeszła od wału paznokciowego i boli piekielnie. Zalałam go wodą utlenioną i zalepiłam plastrem, żeby nie oglądać. Podejrzewam, że zerwałam go sobie elegancko i trzyma się na jakimś koniuszku.

Szlag by to trafił.

Chodzić nie umię.
Jak siedzę i nie ruszam łapą to czuję lekką ulgę. Pojutrze mama przyjeżdża, muszę posprzątać. Jak to zrobię? Nie mam zielonego pojęcia… :(


  • RSS